AutorMiazga

Dzielę się wnioskami, jakie płyną z kilkunastu lat świadomej pracy nad upierdliwym i na wskroś neurotycznym materiałem, który nazywamy sobą. Sprawdzam, co działa, a co nie działa w tym tak zwanym rozwoju osobistym. Rozważam o motywacji, emocjach i związkach, łącząc duchową perspektywę Wschodu z naukami Zachodu.

O tym, że narzekać można i powinno się, ale

O

Można usłyszeć na mieście, że narzekanie nigdy nie doprowadziło do niczego konstruktywnego, a wręcz, że do chorób narzekanie prowadzi, z nowotworową włącznie. Mówią, że masz przestać narzekać i wziąć się do roboty. Że narzekanie to syndrom „polactwa”, a w tym nie ma niczego szlachetnego ani godnego naśladowania. A tymczasem z narzekaniem jest jak z wieloma innymi rzeczami: trucizną...

O tym, że znów wpuścili cię w maliny, mówiąc ci „nie musisz dbać o to, co myślą o tobie inni”

O

ack Donovan powiedział ważną rzecz: „Mężczyźni, którzy nie dbają o to, co myślą o nich inni mężczyźni, nie są wiarygodni ani godni zaufania”. To dobre jest, bo sprzeciwia się szkodliwemu przekonaniu o tym, że to nieważne, co o tobie myślą inni ludzie, bo przecież ty sam wiesz najlepiej, jaki jesteś, więc po co słuchać kogokolwiek poza sobą. „Nie musisz dbać o to, co myślą o...

Czuj się źle, jeśli tak czujesz. Chrzanić presję na pozytywność

C

Bogu można mówić różne rzeczy. Istnieje, nie istnieje. Jedno jest pewne: niezły z niego komediant. Bo tak to jakoś ułożone wszystko zostało, że im większa presja na czucie się dobrze, miło, pozytywnie, tym gorzej człowiek się czuje. Zabawne, nie? Ha, ha. I ta zasada roznosi się na inne obszary życia. Na przykład: im większą masz presję na efekt, tym gorszy masz efekt. Im większą presję na seks...

Do czego prowadzi presja na efekt i dlaczego lepiej się jej pozbyć

D

ie uzależniam swojego poczucia szczęścia od tego, jak coś wyjdzie. Efekt to śliski punkt odniesienia, ponieważ składa się na niego wiele czynników – również takich, na które człowiek nie ma wpływu. Dlatego presja na efekt to zły pomysł. Ale tę myśl trzeba bardziej rozwinąć, żeby, no, przyniosła jakiś efekt. Kiedy piszesz książkę, to nie wiesz, jak się spodoba, jakie będą recenzje ani jakie wyniki...

Niezależność to nie jest końcowy etap

N
niezależność w związku

a pewnym etapie rozwoju doszliśmy do przekonania, że w zasadzie nie mamy odpowiedzialności za uczucia drugiego człowieka, a on nie ma za nasze. W końcu każdy z nas jest niezależną wyspą na rozległym oceanie życia i jako taka może – a nawet powinna – być w tej swojej niezależności całkowicie samowystarczalna oraz szczęśliwa. W praktyce oznacza to, że ja nie odpowiadam za twoje szczęście, a ty nie...

Tak naprawdę nie chcesz motywacji, tylko mocy do działania

T

ydaje się, jakby motywacja musiała pochodzić od jakichś konkretnych myśli. Kiedy pomyślę sobie to i to, kiedy stworzę w głowie jakiś mentalny obraz, będzie mi się chciało. Bo teraz to mi się nie chce. Myślisz więc i myślisz, i jak się nie chciało, tak się dalej nie chce. No, może na chwilę się zachciało, ale zaraz znowu przeszło. Co w związku z tym? Można spróbować podejść inaczej i mniej myśleć...

Dlaczego mężczyźni przestali płakać

D
Dlaczego mężczyźni przestali płakać

laczego mężczyźni przestali płakać? Odpowiedź zdaje się prosta: płakać nie wypada. Jak już koniecznie trzeba, to w samotności, bo jeśli inni zobaczą, będzie wstyd. Zwłaszcza jeśli jesteś mężczyzną. Lepiej nie, bo to cecha kobiet – a i te nie powinny przelewać za dużo łez, bo to sprawia, że są niegodne zaufania. Świadczy o słabości, rozchwianiu i może nawet jakimś wariactwie. Ale tytułowe pytanie...

Spokojnie, ten sam błąd można popełnić więcej niż raz

S

toś znany powie coś, co brzmi mądrze czy atrakcyjnie i nagle zaczyna to funkcjonować jako cytat. Ludzie dzielą się nim w internecie, powtarzają jako bon mot podczas spotkań towarzyskich, no i sami sobie go powtarzają, jako pociechę albo życiowy drogowskaz. Wypowiedziane przez kogoś hasełko zyskuje moc. Zaczynamy otaczać je wiarą. I wszystko jest fajnie i miło, dopóki nie okaże się, że hasełko...

Jak zmuszanie się zabija chęć do działania i powoduje odkładanie na później

J

ie ma większych szans na bezstresowe, pozbawione niepokoju i zaangażowane działanie, gdy żyje się w zamordystycznym systemie. Jeśli stanowczo coś „musisz” lub „powinieneś”, pewna część Ciebie może to sobie tłumaczyć jako stan niewoli. A w niewoli, jak to w niewoli – prędzej czy później należy spodziewać się buntu. Kiedy „musisz”, wtedy przykre nie jest...

Chce twojej zmiany dlatego, że bierze to osobiście

C

owierzchowne potrzeby rzadko są tym, o co naprawdę chodzi. Kłótnie w relacji i pełne goryczy rozstania w wielu przypadkach mają swe źródło w niedostatecznej komunikacji. Kiedy ktoś mówi ci „zmień się”, raczej nie ma na myśli tego, że masz nagle przestać być sobą. Pragnie czegoś innego: zmiany Twojego stosunku do niej czy do niego, co ma się wyrazić poprzez powierzchowną zmianę zachowania...

Polub stronę na Facebooku

Archiwum